Kuriozalny wręcz przypadek afery kasynowej

Kuriozalny wręcz przypadek afery kasynowej.

Czytam, czytam i nie wierzę. Na portalu poprawny.pl (nie wiem na ile wiedzie prym wśród portali prawnych:]) znalazłam artykuł o pewnym Poznaniaku, któremu zakazano wejścia do kasyna – wymieniać nazwy sieci nie będę bo nie o to chodzi. W każdym razie bez podania jakiegokolwiek powodu odmówiono owemu Poznaniakowi wstępu do kasyna, nie może tam wejść, bo dyrektor kasyna podjął decyzję o zakazie wstępu do kasyna. Nie podał przy tym żadnych powodów ani podstawy prawnej podjęcia takiej decyzji. Pokrzywdzony powołał się na konwencję o ochronie praw człowieka i wiele innych unijnych paragrafów. Co takiego zrobił poznaniak, że mu zabroniono wstępu do kasyna? Poznaniak zwrócił dyrektorowi uwagę na permanentne naruszanie przepisów o prawidłowym żywieniu i higienie żywności – np. przyjmowania przez kelnerów i barmanów oraz pracowników obsługi gastronomicznej brudnych sztonów do gry, a także nieprawidłowe krzyżowanie się tzw. dróg komunikacyjnych oraz urządzania bankietów których organizację zlecał dyrektor firmom z innych miast.

Poznaniak zaczął wnikliwie śledzić losy kasyna, dopatrzył się między innymi tego, że dyrektor propaguje hazard wśród nieletnich i niepełnosprawnych – chodziło o sprawę jednego z podopiecznych fundacji realizujących marzenia dzieci śmiertelnie chorych – chłopiec marzył aby być jak Wielki Szu.

„Włos na głowie się jeży.

A gdyby nieletni chciał odwiedzić Agencje Towarzyska, bo to jest jego największe marzenie – też zostałoby one zrealizowane? Ludzie, są chyba jakieś granice absurdu i zdrowego rozsądku, a przede wszystkim w naszym kraju obowiązuje ustalony porządek prawny. Nieletni i niepełnosprawni intelektualnie do kasyna wstępu nie mają. Reklama gier hazardowych jest ustawowo zabroniona, a wykorzystywanie do tych celów osób chorych jest haniebne i odrażające.”

Kuriozalny wręcz przypadek afery kasynowej

Właśnie na to zwrócił uwagę Poznaniak – a w odpowiedzi usłyszał, że jest niepożądanym gościem i wejść do kasyna nie może. Zwracał się on także do głównego szefa sieci wspominanego kasyna – jego list jednak pozostał bez odpowiedzi. Facet narobił dymu na pół świata. Jak czytamy:

„Dyrektor działa jak inkwizytor. Bez podania jakichkolwiek podstaw prawnych osądził człowieka i zakazuje mu wstępu do kasyna. Pogwałcił wielokrotnie Europejską Konwencję Praw Człowieka, a poznaniak nadal nie wie dlaczego nie może wejść do Kasyna.” Nie mniej jednak efekt jakiś jest – nie długo po całej akcji hotel w którym powierzchnię wynajmowało opisywane kasyno wypowiedział umowę najmu poznańskiemu oddziałowi kasyna.

Kuriozalny wręcz przypadek afery kasynowej

Szok! POLAK POTRAFFFI! Ollle!

PLAY