W języku lakota słowo tatanka oznacza bizona w każdym razie miało brzmieć fajnie:) Wpis nie będzie raczej przyrodniczy nie mniej jednak o Indianach, a konkretniej o jednym z nich, Richardem Hayward’em. Wykazał się on nie lada sprytem , był prawnukiem mieszkanek malutkiego rezerwatu między Bostonem a Nowym Jorkiem. Wspomniane mieszkanki były ostatnimi żyjącymi dziedzicami zamieszkiwanej ziemi, po ich śmierci rezerwat zamknięto, jednak Hayward udowodnił, że jest spadkobiercą obszaru, gdzie się urodził. Udało mu się wywalczyć zwrot utraconych terenów.



